Na ile procent jesteś psychopatą? Super! Jak często doświadczałeś agresji fizycznej lub psychicznej, kiedy byłeś dzieckiem? Nigdy. Rzadko. Listen to "K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?" by Line Kyed Knudsen available from Rakuten Kobo. Narrated by Agata Darnowska. Start a free 30-day trial today and get your first audiobook free. Julia zaprasza całą klasę na swoje przyjęcie urodzinowe. Spotkają się na basenie. Później zjedzą pizz Jeśli chcesz stworzyć własny quiz, niezależnie od tego, czy jest to quiz „Czy jestem gejem”, czy jakiś quiz tematyczny, spróbuj Ahaslides, darmowy kreator quizów, który oferuje różne interaktywne funkcje do tworzenia angażujących prezentacji i quizów. Czy jestem gruba? Tak. Bardzo. Nie. Spaślak. Olbrzymi bemben, paś się dalej spaślaku. Czy 80kg i 165 cm to dużo? Tak. Nie. Jak wam się wydaje, Jestem chuda czy gruba? 2009-11-06 13:20:10 Osoba że zdj wydaje się gruba ? 2021-05-16 11:32:32 Czy Miley Cyrus jest gruba ?mi się wydaje że tak 2011-04-07 08:19:09 Czy jestem gruba? zdj. 174cm 98kg Co o tym sądzicie bo ostatnio strasznie się rozpasłam i jestem gruba jak wieloryb a mój brzuch jest większy niż cycki? 60% Ryby, 30% Koziorożec, 10% Skorpion. Twoja osobowość to w większości znak Ryb. Jesteś sympatyczny, wrażliwy na krzywdę innych i często pogrążony w marzeniach. Nuta Koziorożca i Skorpiona dodaje Ci siły i stabilności, a także konsekwencji. Zobacz 29 odpowiedzi na pytanie: Jestem gruba i brzydka ? -.- Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web Czy jestem gruba? (zdjecie) 2013-11-07 11:29:06; Załóż nowy klub Odpowiedzi. Olusiqqa odpowiedział(a) 28.08.2011 o 23:50 taki jest dobry , chłopaki nie psy, na moj mąż nigdy nie mówił mi ze jestem za gruba tylko ze mnie kocha bez względu na to czy ważę 60 czy obecnie w ciazy 81 nigdy nie dał mi do zrozumienia ze jestem dla niego nieatrakcyjna .A iHx5dO. Moje BMI wskazuje na niedowagę, w co nie wierzę!!! Wydaje mi się , że mam za grube uda i ręce... Bardzo chciałbym zostać anime boy , musiałbym chyba zrobić liposukcje... Mam zdjęcie jak chciałbym wyglądać i pokaże je chirurgowi bez oka Koledzy mi 2 lata temu dokuczali ,bo bylem za gruby... Więc przeszłem na dietę skinny boy diet , dietę idolek k pop Teraz jem próbuje diety jimina z k pop Bo oni wszyscy mają taką ładną high gap *.* Komin też był kiedyś gruby , teraz jest jak szpilka T ten test pozwoli Ci określić Twój typ organizmu według Ajurwedy. Pamiętaj jednak, że quiz to tylko ogólna podpowiedź i informacje, które pozwolą Ci bardziej zrozumieć i poznać samego siebie. Dokładnej oceny i ustalenia Twojego typu konstytucyjnego powinien dokonać lekarz ajurwedyjski. Ustalenie cech fizycznych jest zazwyczaj proste. Ocena cech mentalnych i sposobu zachowania, które są bardziej subiektywne, może być trudniejsza. Często dobrym sposobem dla uzyskania bardziej obiektywnego obrazu jest sprawdzenie odpowiedzi przez kogoś bliskiego lub znajomego, który dobrze cię zna, czy zgadza się z Twoimi odpowiedziami. szczupły, o drobnej budowie ciała. Nie Tak solidnie zbudowany, o krępej budowie ciała. Nie Tak średniej budowy ciała (niezbyt chudy i nie za gruby) Nie Tak drobne, cienkie kości, widoczne lub wystające stawy. Nie Tak grube, mocne kości. Nie Tak średnio grube kości. Nie Tak trudem przybieram na wadze. Nie Tak skłanności do tycia. Łatwo przybieram na wadze. Nie Tak zjeść bardzo dużo, mam dobry apetyt i dobrą przemianę materii. Nie Tak skóra jest cienka i delikatna. Mam suchą skórę, szczególnie zimą. Nie Tak skóra jest gładka, gruba i dobrze nawilżona. Nie Tak dużo pieprzyków lub piegów. Nie Tak włosy są cienkie i suche. Nie Tak grube, mocne, gęste włosy. Nie Tak skóra jest tłusta i wrażliwa. Mam skłanności do trądzików, wyprysków, infekcji skórnych. Nie Tak nieregularny apetyt, zdarza mi się opuszczać posiłki i jeść o różnaych porach. Nie Tak problemu mogę opuszczać posiłki. Nie Tak lub więcej z podanych cech charakteryzuje moje włosy: cienkie, proste, blond, rude, wcześnie siwiejące lub przerzedzające się. Nie Tak znoszę gorzej niż inni. Jestem zmarzluchem. Nie Tak nie lubie zimnej, deszczowej pogody. Nie Tak opuszczam posiłek lub jest on spóźniony, nie czuję się dobrze. Nie Tak mam zimne dłonie i stopy. Nie Tak trawię i po posiłku czuję się ocieżały. Nie Tak się pocę. Nie Tak tendencje do gazów i zaparć. Nie Tak powolny, większość czynności wykonuję wolno i metodycznie. Nie Tak wrażliwy na gorąco i słońce. Nie Tak problemy z zasypianiem. Nie Tak sen jest bardzo mocny i głęboki. Zasypiam bez żadnych problemów. Nie Tak czasie upałów nie czuję się dobrze i męczę się bardziej niż inni. Nie Tak zmiany, nowych ludzi i miejsca. Nie Tak podejmuję decyzję. Nie Tak że działam bardzo efektywnie. Nie Tak bardzo szybko. Nie Tak spokojny i zrównoważony – rzadko tracę równowagę czy wpadam w gniew. Nie Tak pracowity, ambitny, nastawiony na cel i zorganizowany. Nie Tak kreatywny, żywy, mam dużo pomysłów i bujną wyobraźnię. Nie Tak tendencje do tłumienia swoich emocji i zamykania się w sobie. Nie Tak przy własnych podlądach i ideach. Czasami potrafię być bardzo uparty. Nie Tak się denerwuję i martwię. Nie Tak lojalnym pracownikiem, dobrze wykonuję powierzone mi zadania. Nawet jeśli nie podoba mi się moja praca, trudno mi odejść i znaleźć nową. Nie Tak perfekcjonistą. W pełni poświęcam się mojej pracy. Nie Tak pracy mam tendencje do prowadzenia wielu projektów naraz, często rozpoczynając nowe przed ukończeniem starego. Jestem podekscytowany nowymi pomysłami i muszę pracować w miejscu, które pozwala mi wyrazić siebie. Nie Tak uczę się tak szybko jak inni, ale jak już się nauczę to długo i dokładnie pamiętam. Nie Tak dobrą pamięć, szybko się uczę i zapamiętuję. Nie Tak się uczę i szybko zapominam. Nie Tak tendencję do problemów z zatokami, astmą, kaszlem lub wydzielaniem nadmiaru śluzu i flegmy. Nie Tak przewodzić i robić wszystko po swojemu. Nie Tak się ekscytuję. Nie Tak wrażliwy na wilgoć i zimno. Nie Tak krytykuję innych i jestem również krytyczny wobec siebie. Nie Tak elastyczny, zmiana kierunku działania przychodzi mi łatwo. Nie Tak wytrzymały i silny, mam stały poziom energii. Nie Tak się, gdy inni są zbyt powolni i niezorganizowani. Nie Tak wrażliwy na hałas. Nie Tak słowa dobrze mnie określają: pogodny, łagodny, tolerancyjny, wybaczający. Nie Tak wyzwania i gdy czegoś pragnę z uporem dążę do celu. Nie Tak trudności z podejmowaniem decyzji. Nie Tak romantyczną i sentymentalną naturę. Przywiązuję się do ludzi i rzeczy, nie lubię się z nimi rozstawać. Nie Tak się denerwuję i wpadam w gniew. Nie Tak nastroje szybko się zmieniają. Nie Tak się, że mam problemy z pozbyciem się starych, niepotrzebnych rzeczy i tendencję do gromadzenia wszystkiego. Nie Tak odczuwam, że w pomieszczeniach jest zbyt gorąco niż zbyt zimno. Nie Tak Kocham to, że ludzie zaczęli dbać o zdrowie. Naprawdę! Nic mnie tak nie cieszy, że zaczynamy się ruszać, jeść zdrowo i pracować nad formą. Jednocześnie – nic mnie tak bardzo nie smuci, jak to. Dlaczego? Bo problem polega na tym, że jednocześnie z modą na bycie fit, niektórym totalnie odbiło. Nie da się zaprzeczyć, że istnieje moda na bycie w formie. Po prostu. Ludzie masowo kupują karnety na siłownię, zaczynają ćwiczyć w domu, nosić posiłki w pudełkach i czytać etykiety. I to bardzo dobrze! Im zdrowsze i bardziej świadome społeczeństwo – tym lepiej. Ale razem z całym szałem na fit sylwetki i fit życie, zaczęło się coś, czego kompletnie nie rozumiem: bardzo krytyczne podejście do ciała. Nie tylko swojego. JESTEŚ ZA GRUBA Ludzie zaczęli stawiać poprzeczkę niesamowicie wysoko. Kiedyś za szczupłą uważano dziewczynę o normalnej wadze i przeciętnym BMI. Teraz szczupła jest tylko sylwetka umięśniona lub chuda, a „zwykłe” dziewczyny uważane są za „nie w formie”. Niektórzy brzydko mówią: „zalane”, „grube”. Z przerażeniem obserwuję, jak ludziom się poprzestawiało w głowach (łagodnie mówiąc). Nie potrafię ogarnąć, co się, do cholery, z nami stało! nie masz wiecznego kaloryfera – jesteś nie w formie, nie masz dużej pupy – masz płaskodupie, nie masz chudych ramion – jesteś duża, nie masz poziomu tkanki tłuszczowej poniżej 20 % – jesteś „zalana”. Przypominam tylko, że 20 % to dolna granica tkanki tłuszczowej, uznawanej przez lekarzy jako „zdrowy poziom”. Jak chora jest więc sytuacja, skoro minimalny zdrowy poziom tkanki tłuszczowej jest dla nas oznaką „zalania”? Świat się przewraca do góry nogami. O CO CHODZI? Mamy nie jeden, a dwa problemy. Pierwszy – to wyidealizowany obraz „pięknej sylwetki”. Poprzewracało nam się w tyłkach. Od patrzenia na fit inspiracje, zdjęcia najczęściej robione przez profesjonalnych fotografów, z sesji zdjęciowych i gapienia się na idealne ciała na tych fotkach, całkowicie zmienił nam się tok myślenia. Przez modę na kulturystykę wydaje nam się, że żeby być trenerem, trzeba mieć bardzo niski poziom tłuszczu i same mięśnie. Ba, w sumie już te wytyczne nie dotyczą tylko trenerów – każda zadbana kobieta powinna tak wyglądać! A wiecie, co ja wam powiem? Że połowa tych wszystkich fit inspiracji, którymi kierują się ludzie, do swoich sesji zdjęciowych często się odpowiednio przygotowuje. Manewruje ilością węglowodanów, odwadnia się, je mniej, więcej ćwiczy. Taka jest prawda. Pewnie – są osoby, które wyglądają jak z okładki cały czas, ale nawet je wzdyma. Każdy z nas jest jest też – nie ukrywajmy -genetyka. Jeśli mamy wąskie biodra, to trudno liczyć na „szparę między udami”, której tak pragną nastolatki. Z kolei u niejednej grubszej osoby ta szpara będzie – bo takie mają ułożenie kości, że szpara powstaje samoistnie przez kształt miednicy, a nie przez nasze treningi i dietę. Załamuję się czasami. Piszą do mnie trzynastolatki, piętnastolatki, które ważą 48 kilogramów i chcą schudnąć. Podają wzrost i okazuje się, że mają niedowagę. Ale słyszę od nich: „bo mam wzdęty brzuch!”, „bo nie mam kaloryfera!”, „bo moje uda są duże…”. Naprawdę, ciężko się to czyta. Uwierzcie. Człowiek chciałby pomóc, ale często się nie da, bo dziewczyny – i dorosłe kobiety też – są tak zapatrzone we wzorce, które znajdują w sieci, że nie myślą racjonalnie. Drugi problem – to to, że wydaje nam się, że jesteśmy w sieci bezkarni i mamy prawo krytykować inne ciała. Nie mamy. Niezależnie od tego, czy ktoś prowadzi publiczny profil czy nie, nie mamy prawa komentować w sposób chamski albo krytyczny tego, jak wygląda. Dlaczego? Wiem, że wam, moim czytelnikom, nie muszę tłumaczyć – ale chociażby dlatego, że jest to niemiłe… i że 99 % osób, które hejtują ludzi w sieci nie zrobiłoby tego na żywo, mówiąc to w twarz. Anonimowość w internecie dodaje nam odwagi -niestety, nie do fajnych rzeczy, a często do chamstwa i wyżywania się na innych. BYCIE FIT KOBIETĄ TO NIE ŁATWIZNA Ciało kobiety jest bardzo kapryśne. Są dni, że wygląda dobrze samo w sobie, zwłaszcza jeśli dużo ćwiczymy i prawidłowo się odżywiamy. Wystarczy jednak być przed miesiączką, w trakcie albo dzień po, by wyglądać zupełnie inaczej. Zarysy mięśni wtedy znikają, brzuch się zaokrągla, ciało nieco puchnie. Jest to normalne. Utrzymanie bardzo niskiego poziomu tkanki tłuszczowej u kobiety, co wiąże się z bardzo widocznymi mięśniami, jest trudne. Oczywiście, niektóre dziewczyny mogą jeść normalnie, nie głodzić się i będą miały kaloryfer 24/7 – taka ich uroda/typ sylwetki, że łatwiej jest utrzymać im niski procent tkanki tłuszczowej bez konsekwencji zdrowotnych. Literatura i badania jednak bardzo konkretnie podkreślają, że jest to jakiś procent dziewczyn. Dla większości z nas utrzymanie niskiego procentu tkanki tłuszczowej, takiego, jaki jest np. u dziewczyn z zawodów bikini fitness, będzie okupione regularnymi i ciężkimi treningami oraz stuprocentowym przyporządkowaniem się diecie. Bardzo często zawodniczki startujące w takich konkursach mają problemy z miesiączkowaniem i ze zdrowiem, bo dla ich ciała poziom tkanki tłuszczowej jest za niski. CO NAM SIĘ STAŁO? Jak mocno musiało nam się poprzewracać w głowach, skoro uważamy zwykłą, ładną, wysportowaną sylwetkę za GRUBĄ I ZA DUŻĄ? Co jest z nami nie tak, że minimalne boczki czy normalny (podkreślam – NORMALNY) procent tkanki tłuszczowej uważamy za balast i coś bardzo złego? Jest to strasznie smutne i będę szczera – po prostu mnie przeraża. W jaką stronę to wszystko idzie? Cieszmy się zdrowiem, korzystajmy z energii, którą daje zdrowe życie i przestańmy się tak spinać – zarówno na swoim punkcie, jak i na innych. Na świecie jest miejsce na różne typy sylwetek, a jedno się nigdy nie zmienia – ideały nie istnieją.