Nowo otwarta fabryka Mercedesa mieści się w Kecskemét niedaleko Budapesztu. Będą w niej powstawać samochody klasy B. Nowo otwarta fabryka Mercedesa mieści się w Kecskemét niedaleko Budapesztu.
Fabryka mercedesa w Jaworze ma zatrudnić około 500 osób. Będzie to pierwszy zakład produkcyjny Mercedesa w Polsce. W 2015 r. Duży producent otwiera fabrykę w Niemczech. Kolejną
W Jaworze będzie powstawał elektryczny dostawczy Mercedes. Mercedes chce zainwestować ponad 1 mld euro w latach 2023-2027 w ramach uzgodnionego planu inwestycyjnego na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej "Invest Park". W przyszłości ma tu znaleźć zatrudnienie ok. 2,5 tys. osób. Decyzja o lokalizacji produkcji
Fabryka Mercedesa musiała zatrzymać produkcję. Wszystko przez dzikie zwierzę . Niewykluczone, że lampart próbował znaleźć pokarm. W indyjskiej fabryce Mercedesa w Pune są produkowane następujące modele z przeznaczeniem na lokalny rynek: Maybach S 560, Klasa E, Klasa E LWB, Klasa C, CLA, GLA, GLE oraz GLS.
Gospodarka. Megainwestycja Mercedesa w Jaworze! Fabryka zatrudni 2,5 tys. osób. Elektryczne samochody dostawcze Mercedesa będą produkowane w Jaworze na Dolnym Śląsku - poinformowali przedstawiciele spółki podczas konferencji prasowej. Wartość inwestycji szacuje się na 1,3 mld euro, zatrudnienie znajdzie 2,5 tys. osób.
Koncern Daimler AG zainwestuje 500 mln euro w nową inwestycję na terenie Polski. W miejscowości Jawor ma powstać pierwsza w Polsce fabryka silników Mercedesa. O pozytywnych skutkach inwestycji opowiada Ewa Łabno-Falęcka, Dyrektor ds. Komunikacji i Relacji Zewnętrznych Daimler AG.
Mercedes-Benz Vans reorganizuje swoją europejską sieć produkcyjną na potrzeby nowej modułowej architektury w pełni elektrycznych samochodów dostawczych, opartej na platformie VAN.EA. Fabryka w Polsce ma być kolejnym ważnym krokiem na drodze Mercedesa do całkowicie elektrycznej mobilności.
W drugim zakładzie, w Juiz de Fora, wkrótce odpoczywać będzie 600 osób. Tam produkowany jest model Mercedesa klasy C w wersji Sports Coupé, który do niedawna produkowany był tylko w
Przemysł, zarówno w Niemczech jak i na świecie, przechodzi obecnie proces transformacji, co znajduje swoje wyraźne odbicie także w branży samochodowej. O tym, jak niemieccy producenci przygotowują się na nowe wyzwania i jak samochód „Made in Germany“ mógłby wyglądać w roku 2030, mówi prof. Stefan Bratzel, dyrektor Center of Automotive Management (CAM), instytutu badawczego
Fabryka w Jaworze, której powierzchnia produkcyjna i logistyczna wynosi około 250 000 metrów kwadratowych, korzysta z nowoczesnych urządzeń oraz innowacyjnych technologii Przemysłu 4.0. Jest ważnym i cenionym pracodawcą w regionie (pierwsze miejsce w rankingu Forbes Polska „Poland’s Best Employers 2021” w sektorze motoryzacyjnym).
j0eA. •6 maj 2016 9:24 Skomentuj (12) – W sumie w fabryce i jej otoczeniu będzie pracowało może nawet 3 tys. ludzi - ocenia inwestycję Daimlera w Jaworze, Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Zdaniem Jakuba Farysia, prezesa PZPM, taka inwestycja jak fabryka silników Mercedesa, aktywizuje całą okolicę. (fot. PTWP) Przypomnijmy, w Jaworze powstanie pierwsza w Polsce fabryka silników Mercedesa. Koncern Daimler AG postanowił zainwestować w Polsce 500 mln euro. Jak ocenia w rozmowie z Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w sumie w fabryce i jej otoczeniu będzie pracowało może nawet 3 tys. ludzi. Czytaj też: Start produkcji silników Mercedesa w Polsce w 2019 Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na - Na potrzeby tej inwestycji będzie pracować kolejnych kilka, a nawet kilkadziesiąt fabryk i zakładów branży motoryzacyjnej, które będą dostarczały jakieś elementy silników. To jedna z największych prywatnych branż w Europie wydających pieniądze na badania i rozwój. Mówimy o 40 mld euro. Poza tym ta branża powoduje rozwój kilku kolejnych branż, np. tworzyw sztucznych, lekkich stopów, czy chemii - wyjaśnia Faryś. W jego ocenie, w wypadku fabryki powodującej w tzw. pierwszym kręgu zatrudnienie ok. 1,5 tys. osób - a o takiej liczbie mówi się w przypadku Daimlera - aktywizuje się cała okolica. - Pojawienie się fabryki generuje wzrost aktywności w regionie, co jest spowodowane bezpośrednio i pośrednio potrzebami zakładu i jego pracowników. Trzeba np. zapewnić dowóz pracowników. Nowe połączenia dla kilkuset osób to kilkadziesiąt nowych kursów autobusowych, zajęcie dla kierowców, mechaników serwisujących autobusy itd. Więcej pieniędzy u mieszkańców oznacza większe obroty lokalnego handlu i usług - podkreśla. Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego jest również przekonany, że pracownicy fabryki będą dobrze zarabiać. - Żaden z dużych producentów nie pozwala sobie na to, żeby płacić 1200 zł jak to się czasami czyta w internetowym hejcie. To są bzdury - mówi. Cały wywiad czytaj tutaj. Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin. PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU
W związku z realizacją nowego projektu na terenie Niemiec w fabryce Mercedesa poszukujemy pilnie kandydatów do pracy na stanowisku monter urządzeń przemysłowych. Wymagania: – wykształcenie min. zasadnicze zawodowe, – min. 2-letnie doświadczenie zawodowe w montażu urządzeń przemysłowych (np. maszyny, roboty przemysłowe), – znajomość rysunku technicznego, – brak ograniczeń zdrowotnych (wymagane aktualne zaświadczenie lekarskie), – mile widziane ważne uprawnienia na podesty ruchome lub wózki widłowe, – prawo jazdy kat. B, – podstawowa znajomość niemieckiego lub angielskiego dodatkowym atutem Oferujemy: – możliwość zatrudnienia na umowę o pracę, duża ilość godzin pracy (min. 50 godzin/tydzień), – bardzo atrakcyjne wynagrodzenie godzinowe i diety, – pokrycie kosztów zakwaterowania i dojazdu, – ubezpieczenie, – zabezpieczenie organizacyjne i socjalne, – zaliczki na pokrycie kosztów pobytu. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie do oferty pracy z CV na adres Dodatkowe informacje będą udzielone telefonicznie lub mailowo wyłącznie osobom, które prześlą ofertę pracy. Zastrzegamy sobie prawo kontaktu wyłącznie z osobami spełniającymi przedstawione wymagania. Prosimy o zawarcie klauzuli: Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dnia Dziennik Ustaw Nr 133 Poz. 883). Więcej informacji Wynagrodzenie ~ PLN Lata doświadczenia Początkujący
Powyżej: gotowe ciężarówki czekające na transport Wytwarzanie w Turcji ciężarowych Mercedesów nie jest niczym nowym. Fabryka w Aksaray, o której będzie tutaj mowa, istnieje już od 1986 roku. Większość z Was na pewno kojarzy ją z modelem Axor, który eksportowano z Turcji do najróżniejszych krajów świata, w tym także do państw Unii Europejskiej. Nie wszyscy jednak wiedzą, że dzisiaj głównym produktem tureckiego zakładu jest Mercedes-Benz Actros Euro 6, a do tego dochodzą równie nowoczesne, terenowe Arocsy. Trzeba przyznać, że niemiecki producent dokonał rzecz dosyć szczególnej. Mercedes-Benz Actros Euro 6, czyli topowy model tej marki, wytwarzany jest na de facto dwóch różnych kontynentach. Głównym zakładem jest oczywiście niemiecka fabryka w Wörth, która odpowiada za większość europejskich zamówień. Do tego zaś dochodzi produkcja w tureckim Aksaray, położonym około 700 kilometrów na południowy wschód od Stambułu. Tamtejszy zakład wytwarza Actrosy Euro 6 dla klientów z Turcji, a także znacząco wspomaga dostawy dla krajów Unii Europejskiej. Te dwa Actrosy czekały na transport do Polski: Dlaczego zdecydowano się na takie ulokowanie produkcji? W jaki sposób zdołano to zorganizować? By odpowiedzieć na te pytania, najlepiej zacząć od realiów w samej Turcji. Jak się bowiem okazuje, choć kraj ten nie jest członkiem Unii Europejskiej, również i w nim od trzech lat wymaga się zgodności z normami emisji spalin Euro 6. Choć więc wspomniany Axor cieszył się w Turcji niesłabnącym powodzeniem, Mercedes-Benz musiał wycofać go z oferty, z uwagi brak silników Euro 6. Po wycofaniu Axora, Turkom zaczęto oferować właśnie Actrosy Euro 6, zarówno z wąskimi, jak i z szerokimi kabinami. Ponadto, skoro Axor został z tureckiej sprzedaży wycofany, naturalne było wycofanie go również z lokalnej produkcji. Jego miejsce w fabryce również zajął Actros, a przy okazji obiekt musiał przejść bardzo duże zmiany. Tylko w 2016 roku Mercedes-Benz ogłosił, że zainwestuje w Aksaray 113 milionów euro, tworząc tam coś w rodzaju „małych Niemiec”. Jeden z wózków jeżdżących na autopilocie: Zamysł był taki, by Actrosy z Turcji oraz z Niemiec były wytwarzane w dokładnie takich samych warunkach, z dokładnie tych samych podzespołów. Wprowadzono przy tym dokładnie takie same procedury i takie same normy jakościowe. Dla przykładu, zamiast skorzystać z taniej tureckiej siły roboczej, jeszcze bardziej wzmocniono robotyzację. Nie zabrakło też ultranowoczesnego sprzętu pomiarowego, przeznaczonego między innymi do badania jakości kabin. Transport wewnątrz fabryki powierzono flocie 22 wózków z autopilotem, a także zakupiono dodatkowe 14 hektarów ziemi wokół obiektów. Turecka fabryka została nawet podpięta pod system wirtualnej, trójwymiarowej rzeczywistości, pozwalającej na zdalną współpracę z inżynierami z Niemiec oraz z Brazylii (tam znajduje się trzecia fabryka Actrosa, ukierunkowana na Amerykę Południową). Korzysta się przy tym ze specjalnych gogli, a inżynierowie mogą zdalnie sobie pomagać, wirtualnie pracując na tym samym modelu, w tym samym czasie. Pozwala to na przykład sprawdzić, czy specjalistyczne wyposażenie będzie pasowało do ciężarówki w danej konfiguracji. Co więcej, można też skorzystać z rzeczywistości mieszanej, czyli na przykład wirtualnie zamontować nowy element na wyprodukowanym już pojeździe, stojącym w przyfabrycznej hali. Biuro centrum badawczo-rozwojowego: Bardzo ciekawą inwestycję popełniono również w roku bieżącym, przeznaczając na ten cel ponad 8 milionów euro. Otóż przy tureckiej fabryce otwarto nowe centrum badawczo-rozwojowe. Zajmuje się ono testowaniem ciężarówek, z głównym naciskiem na próby prowadzone w rzeczywistych warunkach. Wykorzystano przy tym nietypowe zalety Aksaray, którymi okazuje się nieznaczne zaludnienie okolicy, otoczenie miasta przez drogi o rozmaitym stanie nawierzchni, bardzo duże różnice temperatur między zimą a latem, a także bliskość terenu górzystego. Doskonale sprzyja to testowaniu pojazdów we wszelkich możliwych warunkach. Do tego stopnia, że centrum badawcze w Aksaray ma być teraz jedynym tego typu obiektem w koncernie, który będzie wykonywał próby drogowe z użyciem ciężarowych Mercedesów. Poza tym wszystkim, podjęto się ogromnej operacji logistycznej. Skoro bowiem podzespoły do produkcji mają być dokładnie te same, co w Niemczech, wszystko trzeba jakoś z Niemiec do Turcji przetransportować. Dlatego też na dystansie 3,5 tys. kilometrów kursują setki ciężarówek z silnikami, skrzyniami biegów, mostami napędowymi, podłużniami ram, elementami wyposażenia a nawet wytłoczonymi panelami nadwozia. Roboty budujące kabinę: Nie da się ukryć, że tak przygotowana fabryka otrzymała ogromny potencjał. Naturalną drogą było więc nastawienie jej nie tylko na rynek turecki, ale też na coraz większy eksport do krajów Unii Europejskiej. Początkowo zakładano przy tym, że Aksaray skupi się na prostszych konfiguracjach. Możliwości produkcyjne nie przewidywały bowiem większych kabin niż StreamSpace oraz silników mocniejszych niż 450 KM. Zakład szybko został jednak udoskonalony, przebudowano lakiernię i od początku bieżącego roku składa on także największe kabiny BigSpace oraz GigaSpace. Uzupełniono też listę montowanych silników i dzisiaj do Turcji wozi się nawet najmocniejsze jednostki w gamie. Jeśli więc zamówimy topowy model z 625-konnym napędem oraz największym i najlepiej wyposażonym nadwoziem, będzie on mógł zostać wyprodukowany tak samo w Niemczech, jak i w Turcji. Co więcej, produkcja rozdzielana jest zupełnie losowo. W procesie zamawiania pojazdu nie wiadomo więc, w którym kraju zostanie on wytworzony. Później można jednak do tego dojść po numerze VIN. Robot montujący przednią szybę: Plan rozwoju eksportu poszedł też w parze z sytuacją w samej Turcji. Gdy bowiem Actros Euro 6 zaczął opuszczać turecką fabrykę, kraj pogrążył się w kryzysie, związanym między innymi z sytuacją polityczną. Krajowa sprzedaż nowych ciężarówek spadła w zastraszającym tempie i już trzeci rok utrzymuje się na minimalnym poziomie. A że w państwach Unii Europejskiej ciężarówki sprzedają się wprost doskonale, potencjał tureckiej fabryki stał się wyjątkowo przydatny. W ten oto sposób turecki zakład zaczął masowo dostarczać ciężarówki do krajów całego kontynentu. Od 2016 roku skala tego eksportu wzrosła już trzykrotnie, a głównym odbiorcą są przy tym Niemcy (14 proc. produkcji), Francja (9 proc.), a także Hiszpania, Włochy i Polska (po 7 proc.). Tymczasem samochody na potrzeby rynku tureckiego stanowią dziś mniej, niż połowę całej produkcji. Dla porównania, za czasów Aroxa niemal cała produkcja pozostawała w kraju. Fabryka z lotu ptaka: Swoją drogą, zwróćcie też uwagę na transportową stronę tej sytuacji – podzespoły dla nowych Actrosów najpierw wiezione są z Niemiec do Turcji, by następnie gotowe Actrosy wozić „lohrami” z Turcji do Niemiec. Wszystko na bardzo szeroką skalę, jako że roczna produkcja zakładu zbliża się do poziomu 20 tys. egzemplarzy. Teraz natomiast Turcy przygotowują się do produkcji nowego Actrosa, wyposażonego między innymi w autopilota, tempomat znający zakręty oraz ruchome kamery zamiast lusterek. Gdy na początku października byłem w Aksaray, na terenie fabryki stał już pierwszy egzemplarz takiego pojazdu. Można więc powiedzieć, że już za pół roku – jako że seryjna produkcja ruszy w kwietniu – turecki zakład będzie wytwarzał najbardziej zaawansowaną technicznie ciężarówkę w całej Europie. Użycie wirtualnej oraz mieszanej rzeczywistości: Dodatkowe zdjęcia: